15 czerwca 2014

Verona,Ingrid - Baza pod cienie

Bazę pod cienie testuję dzięki firmie:


Od Producenta

Baza pod cienie dzięki lekkiej, kremowej konsystencji umożliwia równomierną, delikatną aplikację. Olej z oliwek zapewnia nawilżenie, zaś witamina E znana z przeciwstarzeniowych właściwości doskonale wpływa na kondycję skóry. Kolory stają się bardziej nasycone, cienie nie zbierają się w załamaniach powiek, zaś efekt spektakularnego makijażu utrzymuje się przez wiele godzin.


Skład


Pojemność/Cena

6,5g/ok. 9 zł


Moja opinia

Opakowanie

Baza jest umieszczona w malutkim słoiczku z odkręcanym wieczkiem, dodatkowo zabezpiecza je kartonowe pudełeczko.

Konsystencja/Zapach

Kremowa, aksamitna, bardzo przyjemna w dotyku. Zapach ładny, pudrowy.


Działanie

Baza ma jasnobeżowy, cielisty kolor. Bardzo dobrze nabiera się na palce, idealnie rozsmarowuje po powiece i dość długo utrzymuje makijaż. Nie roluje się, nie zbiera w kącikach czy załamaniach, nie uczula. Uwielbiam ciemne makijaże, najczęściej używam szarości, które bez nałożenia bazy szybko tracą na swojej intensywności, w tym przypadku nie muszę się martwić. Ta baza świetnie je uwidacznia i sprawia, że praktycznie przez cały dzień utrzymują się na powiece. Jak dla mnie spełnia swoje zadanie na 6! :)


Wydajność

Używam jej bardzo często przez około miesiąc czasu i ciągle mam wrażenie, że nic nie ubywa ze słoiczka. Podejrzewam, że spokojnie starczy mi jeszcze przez kilka miesięcy.


Czy moim zdaniem produkt jest godny uwagi?

Opinie na temat tej bazy są bardzo podzielone, u mnie jednak sprawdza się bez zarzutów.

28 komentarzy:

  1. Ja nie używam baz pod cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja baz pod cienie używam tylko okazjonalnie. Tej nigdy nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. fajnie podbija kolor cieni, nigdy nie miałam bazy

    OdpowiedzUsuń
  4. mam i fajnie się sprawdza
    w widoczny sposób podbija kolor

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam okazję go testować, niestety nie sprawdził się u mnie :(
    recenzowałam ją jakiś czas temu, ale u mnie na tej bazie bardzo oddzielają się cienie :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę kiedyś sobie kupić taką bazę po cienie bo szczerze nigdy nic takiego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mialam niestety :( teraz mam lumene i jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam baz, ale tej nie znam. Obecnie mam bazę z Lily Lolo i jestem z niej bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  9. moim ulubieńcem w tym temacie jest baza z Hean :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tej bazy, super, że jesteś zadowolona :). Ja mam taki kosmetyk z Marizy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie stosuję bazy pod cienie, ale chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam ochotę na tą bazę, ale ostatecznie skusiłam się na bazę z Avonu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie miałam bazy pod cienie

    OdpowiedzUsuń
  14. tej bazy nigdy nie miałam , ale używam bazę pod cienie MAC i jest moim numerem 1, choć jej cena jest dość wysoka

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny pomysł z tą baza ;) muszę się w nią zaopatrzyc ;) u mnie również Nowy post zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta baza jeszcze gdzieś zalega w mojej szufladzie :) była całkiem dobra, chociaż wolałam tą z Artdeco, a teraz zrezygnowałam z wszelkich baz na rzecz cieni w kremie i jestem nimi zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie wyobrażam sobie teraz nie stosować bazy pod cienie :) Ta mnie kusiła ale obecnie mam bazę z ArtDeco a ta starcza na bardzo długo :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie używałam nigdy baz pod cienie. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam baze ale w sumie to Jej nie potrzebuję

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam tą bazę i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja muszę sobie kupić taką bazę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nie używam ale czytałam o niej wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam bazę z Avonu i spisuje się całkiem nieźle, ale tą też bym wypróbowała z chęcią ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja używam bazy pod cienie z Avonu ale mi się konczy wiec skuszę się na tą. Mialam kiedyś podklad z tej firmy i dobrze się spisywal.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy otrzymany komentarz :) Z pewnością zajrzę również do Ciebie :)